poniedziałek, 10 października 2016



Dziś przedstawiam Lenor Unstoppables !!! 

Perełki zapachowe o bardzo świeżym zapachu.

Brałam udział w testowaniu perełek. Polecam wszystkim bo pięknie i długo pachną. Świeży zapach było czuć w całym mieszkaniu. Cena dość wysoka ale warto przetestować.



Perełki mają bardzo fajne opakowanie, wystarczy je ścisnąć i pozna się zapach, nie trzeba nic odkręcać czy otwierać.



Znajomi i rodzina otrzymała ode mnie próbki i ulotki tych perełek. Wszyscy byli bardzo zadowoleni. Jedynym minusem u mnie i jednej koleżanki było to, że perełki nie rozpuściły się do końca i resztki ich zebrały się w gumie pralki.





Lenor Unstoppables to nowość którą warto przetestować - mnie ujęły przede wszystkim zapachem, który jest bardzo świeży i długo się utrzymuje. 

Polecam.





czwartek, 14 lipca 2016

Chusteczki do prania COLOUR CATCHER testowanie z rekomenduj.to



COLOUR CATCHER dzięki specjalnej strukturze skutecznie wyłapują barwniki, zanim te osadzą się na pozostałych ubraniach.




Chusteczki Colour Catcher dają poczucie większego bezpieczeństwa podczas prania kolorowych ubrań. Nie tylko chronią ubrania przed ich zafarbowaniem, ale też umożliwiają pranie różnych kolorów razem a my oszczędzamy czas:) 




Nie musimy martwić się o czasochłonną selekcję ubrań w obawie o zabarwienie. Chusteczki Colour Catcher umożliwiają jednoczesne pranie różnych kolorów a pozwalają uniknąć niechcianych zabarwień. 




Dzięki możliwości jednoczesnego prania kolorów, ograniczasz liczbę prań. Po praniu  chusteczka jest brudna a pranie czyste - niezafarbowane. Chusteczka COLOUR CATCHER działa jak magnes, przyciągający do siebie uwalniane podczas prania barwniki oraz brud.




Dużo piorę i takie chusteczki w domu to skarb. Nie muszę martwić się, że coś się zafarbuje a wystarczy tylko do bębna przed praniem włożyć chusteczkę - prościej się nie da:) Polecam!




A oto dowód, że działa. Kolor został na chusteczce.



sobota, 27 lutego 2016

Monte z dodatkami !!!

Dostałam się do projektu trdn produktu
Monte z dodatkami firmy zott.


Trzeba było samodzielnie zakupić deserki a producent zwraca pieniądze przez platformę zwrotu kosztów. Ja jeszcze zwrotu nie otrzymałam ale mam nadzieje, że to nastąpi w następnym tygodniu.


Miałam niestety przykrą przygodę na samym początku projektu bo dostałam rozmazany paragon. Niestety musiałam przez to jeszcze raz jechać do sklepu i prosić o duplikat.


Serki udało mi się kupić w promocji dlatego miałam ich aż 43 a nie jak zakładał projekt 32. Dzięki temu więcej osób mogło je przetestować.


Sam serek w sobie jest jak zawsze pyszny. Dodatki nadały mu charakteru. Można sobie smacznie pochrupać:

cookies
crunchy
choco balls
capuccino balls
cacao cookies
choco flakes
wafle sticks
i cherry już nie do chrupania ale równie dobre.



Moimi faworytami zostały capuccino balls i wafle sticks.




Kilka fotek z projektu:



Mój brat z Monte:)