niedziela, 25 października 2015

Perły Perlux - wielkie testowanie


Perły Perlux


Jestem ambasadorką streetcom. Dostałam się do kampanii pereł piorących Perlux. Musze przyznać, że byłam bardzo zadowolona, że udało mi się załapać na tą kampanie. Czy nie macie czasem w sklepie dylematu? Wziąć to, czy sprawdzony produkt? Ciągnie do nowości ale zarazem trochę szkoda byłoby wydać pieniądze na coś co się nie sprawdzi. Środki do prania nie należą do najtańszych dlatego nie za często sięgałam po nowości rynkowe, tylko raczej trzymałam się sprawdzonych rozwiązań i to był błąd. Okazało się, że pranie może być bielsze, samo pranie łatwiejsze, bo kapsułka jest już gotowa do wrzucenia do pralki, gdzie z proszkiem czy płynem trzeba się bawić w odmierzanie ilości a jeszcze może się rozsypać lub rozlać. Za pierwszym razem nie użyłam płynu do płukania i okazało się, że pranie i tak jest dostatecznie miękkie i delikatnie pachnie świeżością. Kolejny plus jaki dostrzegłam po czasie to ilość zajmowanego miejsca. Wystarczy mieć 2 rodzaje kapsułek w domu. Nie potrzeba już odplamiaczy, bo kapsułki mają je w składzie, nie potrzebne są już płyny do płukania a i sam produkt nie jest tak duży jak proszek. Więc nawet pod tym względem mnie zadowoliły:)
Dzięki kampanii przetestowałam nowy produkt i wiem, że na pewno po niego sięgnę w przyszłości. 

Polecam wszystkim niezdecydowanym. Na prawde Warto!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz